Trauma rozwojowa – wyruszyć w podróż powrotną do siebie

Być może znasz to uczucie. Z zewnątrz może się wydawać, że wiele rzeczy w Twoim życiu dobrze się układa. Bierzesz na siebie odpowiedzialność. Troszczysz się o innych. Działasz. A jednak czasami towarzyszy Ci wrażenie, że tak naprawdę nigdy nie udało Ci się w pełni dotrzeć do siebie. Nie chodzi o pracę. Nie o relację. Lecz […]

Być może znasz to uczucie.

Z zewnątrz może się wydawać, że wiele rzeczy w Twoim życiu dobrze się układa.

Bierzesz na siebie odpowiedzialność.

Troszczysz się o innych.

Działasz.

A jednak czasami towarzyszy Ci wrażenie, że tak naprawdę nigdy nie udało Ci się w pełni dotrzeć do siebie.

Nie chodzi o pracę.

Nie o relację.

Lecz o bycie bliżej samego siebie.

Być może często zastanawiasz się, dlaczego wszystko wymaga od Ciebie tak wiele wysiłku, podczas gdy inni zdają się przechodzić przez życie znacznie łatwiej.

Dlaczego bliskość może być jednocześnie czymś pięknym i czymś, co budzi lęk.

Dlaczego dostosowujesz się do innych, choć coś w Tobie od dawna chciałoby powiedzieć „nie”.

Albo dlaczego jesteś wobec siebie tak surowy, choć niczego nie pragniesz bardziej niż wewnętrznego spokoju.

Być może właśnie to pragnienie łączy wiele osób.

Nie pragnienie, by wreszcie stać się kimś innym.

Lecz pragnienie, by ponownie odnaleźć drogę do siebie.

Jeśli odnajdujesz się w tych słowach, nie jesteś w tym sam.

Wiele osób doświadczających skutków traumy rozwojowej opisuje właśnie takie przeżycie.

Nie jako pojedyncze wydarzenie.

Lecz jako poczucie, że z biegiem życia coraz bardziej oddalały się od samych siebie.

Być może właśnie tutaj zaczyna się podróż

Trauma rozwojowa nie jest dla mnie jedynie historią tego, co wydarzyło się w życiu człowieka.

Jest także historią pewnej podróży.

Nie podróży, która ma nas oddalić od przeszłości.

Lecz podróży powrotnej do siebie.

Jakiś czas temu miałem sen.

Pojawiły się w nim dwa słowa, które początkowo nic mi nie mówiły:

Tahir i Ohe.

Dopiero później zacząłem przyglądać się ich znaczeniu.

Pod względem historycznym i językowym pochodzą z zupełnie różnych źródeł.

Tahir wywodzi się z języka arabskiego i oznacza między innymi „czysty” lub „oczyszczony”.

Ohe jest dawnym określeniem związanym z płynącą wodą, strumieniem lub rzeką.

Historycznie nic nie łączy tych dwóch słów.

A jednak z czasem powstał we mnie wspólny obraz.

Nie jako wyjaśnienie mojego snu.

Nie jako prawda.

Lecz jako zaproszenie, by spojrzeć na traumę rozwojową w nieco inny sposób.

Rafael Prentki

trauma relacyjna

Powrót do strony głównej

Kontakt

O mnie

Przeczytaj artykuł

 
Rafael Prentki

NARM Practitioner - certyfikowany terapeuta traumy rozwojowej NARM TM

Bądź na bieżąco z aktualnościami

28-07-2026

Przemoc emocjonalna – kiedy coraz trudniej zaufać temu, co czujemy

Niektóre doświadczenia trudno nazwać. Nie dlatego, że są nieważne. Często po prostu nie pozostawiają widocznych śladów. Wiele osób, które doświadczyły...

Czytaj więcej
Minimalistyczny rysunek czarnej owcy, z której cienia wyrasta duży, świetlisty motyl. Symbol wewnętrznej przemiany, odwagi i powrotu do siebie.
05-11-2025

Od czarnej owcy do motyla

Poetycka opowieść o czarnej owcy, która znalazła siebie – i nauczyła się kochać to, co kiedyś ukrywała. 🦋

Czytaj więcej
Abstrakcyjny rysunek ołówkiem w czerni i bieli – symbol więzi, przestrzeni i równowagi.
28-10-2025

Czego stres może nas nauczyć o więzi

Stres to coś więcej niż napięcie. Może być też cichym zaproszeniem, żeby znów zbliżyć się do siebie – z uważnością, spokojem i nowym spojrzeniem na więź.

Stres to coś więcej niż napięcie. Może być też cichym zaproszeniem, żeby znów zbliżyć się do siebie – z uważnością,...

Czytaj więcej
Zobacz wszystkie
Menu
Umów wizytę
error: Content is protected !!