Strata może przyjść nagle albo rozwijać się powoli. Żałoba nie przebiega według jednego schematu – może przynosić smutek, tęsknotę, złość, pustkę, ulgę, dezorientację albo chwile, w których przez moment czujemy się zupełnie zwyczajnie.
Strata jest częścią ludzkiego życia.
Może oznaczać śmierć bliskiej osoby, zakończenie ważnej relacji, utratę zdrowia, domu, pracy albo pewnego obrazu przyszłości.
Czasem przychodzi nagle i zmienia rzeczywistość z dnia na dzień.
Innym razem coś kończy się powoli.
Możemy przez długi czas wiedzieć, że zmiana nadchodzi, a jednak dopiero kiedy naprawdę się wydarza, zaczynamy rozumieć, co właściwie utraciliśmy.
Żałoba jest odpowiedzią na tę zmianę.
Nie ma jednego sposobu, w jaki powinna wyglądać.
Niektórzy dużo płaczą.
Inni przez długi czas prawie nic nie czują.
Możemy tęsknić, złościć się, mieć poczucie pustki albo wciąż wracać myślami do tego, co było.
Czasem przez kilka godzin czy dni czujemy się lepiej – a potem żałoba wraca.
To, że doświadczenie się zmienia, nie oznacza, że robimy coś niewłaściwie.
Żałoba nie ma prostego harmonogramu
Po stracie często pojawia się pytanie:
„Jak długo będę się tak czuć?”
Chcielibyśmy wiedzieć, kiedy wrócimy do siebie.
Ale trudno wyznaczyć jedną linię, według której przebiega żałoba.
Może zmieniać się wraz z czasem i sytuacją.
Pierwsze święta.
Urodziny.
Znane miejsce.
Piosenka.
Przedmiot znaleziony przypadkiem w szufladzie.
Coś, co przez wiele tygodni było spokojniejsze, może nagle ponownie stać się bardzo żywe.
Nie musi to oznaczać powrotu do początku.
Może po prostu pokazywać, że relacja z tym, co utraciliśmy, nadal ma znaczenie.
Strata dotyczy nie tylko tego, kogo lub co tracimy
Kiedy odchodzi ważna osoba albo kończy się istotna relacja, tracimy często znacznie więcej niż samą obecność drugiego człowieka.
Zmienia się codzienność.
Plany.
Przyzwyczajenia.
Role.
Sposób spędzania czasu.
Czasem również poczucie tego, kim jesteśmy.
Po rozstaniu może pojawić się pytanie:
„Kim jestem teraz, kiedy nie jesteśmy już razem?”
Po śmierci bliskiej osoby:
„Co zrobię z tym wszystkim, czym zawsze dzieliłem się właśnie z nią?”
Po utracie zdrowia:
„Jak będzie wyglądało moje życie, jeśli nie mogę już robić tego, co wcześniej?”
Żałoba może więc dotyczyć również przyszłości, która była przez nas wyobrażana, a której już nie będzie w znanej formie.
Różne uczucia mogą istnieć obok siebie
Żałoba nie składa się wyłącznie ze smutku.
Może pojawić się złość.
Bezradność.
Poczucie winy.
Tęsknota.
Lęk.
Czasem ulga.
A czasem przez pewien czas prawie nic.
Możemy również doświadczać dwóch pozornie sprzecznych rzeczy jednocześnie.
Tęsknić za kimś i być na niego złym.
Kochać i jednocześnie pamiętać trudne momenty.
Czuć ogromny smutek, a kilka godzin później śmiać się z czegoś zupełnie zwyczajnego.
Jedno doświadczenie nie unieważnia drugiego.
Nie trzeba wybierać, które uczucie jest „właściwe”.
Kiedy próbujemy być silni
Niektórzy po stracie szybko zaczynają działać.
Organizują sprawy.
Opiekują się innymi.
Wracają do pracy.
Pilnują, żeby wszystko nadal funkcjonowało.
Może to być potrzebne.
Czasem jednak po pewnym czasie pojawia się zmęczenie albo pytanie:
„A gdzie w tym wszystkim jestem ja?”
Bycie silnym samo w sobie nie jest problemem.
Interesujące może być natomiast zauważenie, czy mamy również możliwość nie być silni.
Czy możemy powiedzieć, że czegoś nie wiemy?
Że tęsknimy?
Że dzisiaj jest trudno?
Że potrzebujemy obecności drugiego człowieka?
Albo przeciwnie – że potrzebujemy przez chwilę pobyć sami?
W żałobie nasze potrzeby mogą się zmieniać. To, co było dobre wczoraj, nie musi być dobre dzisiaj.
Kiedy obecna strata dotyka czegoś starszego
Czasami aktualna strata porusza również wcześniejsze doświadczenia.
Nie musi tak być.
Ale możemy zauważyć, że dzisiejszy ból spotyka się z czymś, co znamy już z innych momentów życia.
Być może szczególnie trudno jest zostać samemu.
Może pojawia się silna obawa przed kolejną stratą.
Albo przekonanie:
„Muszę sobie z tym poradzić sam.”
Czasem człowiek zaczyna bardziej kontrolować relacje, mocniej trzymać się innych albo przeciwnie – wycofywać się, żeby nie ryzykować kolejnego bólu.
Zamiast od razu szukać wyjaśnienia, możemy zainteresować się tym, co dzieje się teraz.
Co sprawia, że ten moment jest szczególnie trudny?
Co pojawia się w kontakcie z innymi?
Jak traktuję siebie, kiedy czuję tęsknotę, złość albo bezradność?
I czego najbardziej potrzebuję dla siebie właśnie teraz?
Przykład – kiedy żałoba potrzebuje miejsca
Kobieta po stracie bliskiej osoby mówi:
„Wszyscy mówią mi, że powinnam wychodzić do ludzi. A ja czasem po prostu chcę zostać sama.”
Jednocześnie zauważa, że kiedy zostaje sama zbyt długo, zaczyna czuć się jeszcze bardziej odizolowana.
Nie musi więc znaleźć jednej prawidłowej odpowiedzi.
Możemy zainteresować się tym ruchem:
czasem potrzebuje samotności,
a czasem obecności.
W pewnym momencie zauważa:
„Chciałabym móc być z kimś, ale bez konieczności rozmawiania.”
To bardzo konkretna potrzeba.
Nie „więcej ludzi”.
Nie „więcej samotności”.
Po prostu obecność bez wymagania, że musi coś robić ze swoim smutkiem.
Czasem właśnie takie rozpoznanie przynosi trochę więcej przestrzeni.
Jak patrzymy na żałobę w NARM™
W podejściu NARM™ nie próbujemy narzucać sposobu przeżywania straty.
Nie zakładamy również, że każde trudne uczucie trzeba regulować albo zmieniać.
Smutek po stracie może być smutkiem.
Tęsknota może być tęsknotą.
Złość może być ważną częścią doświadczenia.
Interesuje nas natomiast to, jak człowiek pozostaje ze sobą w kontakcie, kiedy pojawiają się te uczucia.
Czy zaczyna siebie krytykować?
Czy uważa, że powinien już czuć się inaczej?
Czy pozwala sobie potrzebować drugiego człowieka?
Czy pojawia się coś, czego bardzo trudno dopuścić?
I czego chciałby dla siebie w tym czasie?
W terapii nie chodzi o to, żeby żałoba zniknęła szybciej.
Możemy raczej wspólnie tworzyć miejsce, w którym człowiek nie musi odcinać się od siebie po to, żeby przejść przez to doświadczenie.
Życie obok straty
Czasem oczekujemy, że pewnego dnia żałoba się skończy i wszystko wróci do wcześniejszego stanu.
Ale po ważnej stracie nie zawsze wracamy do dokładnie tego samego życia.
Może raczej stopniowo pojawiać się możliwość życia razem z tym, co się wydarzyło.
Pamięć pozostaje.
Znaczenie relacji pozostaje.
Tęsknota może czasem powrócić.
Jednocześnie zaczynają ponownie pojawiać się inne rzeczy.
Ciekawość.
Kontakt.
Praca.
Przyjemność.
Nowe relacje.
Plany.
Nie oznacza to zapomnienia.
Możemy przeżywać coś dobrego i nadal tęsknić.
Możemy budować nowe życie, nie odbierając znaczenia temu, co utraciliśmy.
Kiedy warto szukać wsparcia
Czasem potrzebujemy przede wszystkim czasu i obecności bliskich.
Innym razem dobrze jest mieć miejsce, w którym nie trzeba chronić innych przed własnym doświadczeniem.
Szczególnie wtedy, gdy trudno znaleźć dla siebie przestrzeń, życie coraz bardziej się zawęża albo czujemy, że pozostajemy sami z czymś bardzo ciężkim.
W terapii możemy wspólnie przyglądać się temu, co dzieje się teraz – bez narzucania tempa i bez oczekiwania, że żałoba powinna wyglądać w określony sposób.
Wsparcie w doświadczeniu straty
Jeśli przeżywasz stratę i szukasz przestrzeni, w której możesz przyjrzeć się temu doświadczeniu we własnym tempie, możemy umówić się na bezpłatną rozmowę wstępną.
Pracuję w podejściu NARM™ – online oraz stacjonarnie.
Rafael Prentki
Terapeuta traumy relacyjnej NARM™
Umów bezpłatną rozmowę wstępną
Gdy cierpienie staje się bardzo intensywne
Jeżeli po stracie przez dłuższy czas trudno jest funkcjonować w codziennym życiu, pojawia się bardzo silne cierpienie, poważne problemy ze snem, utrata możliwości dbania o siebie albo myśli budzące niepokój, warto skorzystać również z pomocy lekarza lub odpowiedniego specjalisty.
⚠️ Uwaga / trigger warning
Ten artykuł porusza temat straty i żałoby.
Proszę, czytaj go z troską o siebie.
Jeśli poczujesz, że treść jest dla Ciebie zbyt obciążająca, możesz skorzystać z bezpłatnej pomocy:
Dorośli w kryzysie emocjonalnym: 116 123
Dzieci i młodzież: 116 111 (całodobowo)
Całodobowe wsparcie psychologiczne: 800 70 2222
Nie jesteś sam – pomoc jest dostępna.
