Możemy bardzo pragnąć zmiany, a jednocześnie czuć niepewność, napięcie lub potrzebę pozostania przy tym, co znamy. Te dwa kierunki nie muszą sobie przeczyć – mogą pokazywać ważny wewnętrzny konflikt.
Być może znasz takie doświadczenie.
Wiesz, że czegoś już nie chcesz.
Pracy, która od dawna cię wyczerpuje. Relacji, w której trudno być sobą. Ciągłego dostosowywania się do innych. Życia podporządkowanego oczekiwaniom albo roli, która kiedyś była ważna, ale dzisiaj staje się coraz ciaśniejsza.
Jednocześnie możesz bardzo wyraźnie czuć, czego pragniesz.
Więcej wolności. Spokoju. Bliskości. Własnej przestrzeni. Możliwości decydowania o sobie.
A jednak kiedy zmiana staje się realna, pojawia się coś jeszcze.
Niepewność.
Lęk.
Wątpliwości.
Czasem nawet silny impuls, żeby wrócić do tego, co było.
Może wtedy pojawić się pytanie:
„Skoro naprawdę tego chcę, dlaczego tak trudno zrobić następny krok?”
Być może nie chodzi o brak zdecydowania.
Możliwe, że spotykają się w nas dwa ważne kierunki: pragnienie czegoś nowego i potrzeba zachowania tego, co przez długi czas dawało nam oparcie.
Dlaczego zmiana może budzić tak wiele niepewności?
Z zewnątrz zmiana czasem wydaje się prosta.
Jeśli coś nam nie służy, powinniśmy to zostawić. Jeśli wiemy, czego chcemy, powinniśmy w tym kierunku pójść.
Nasze doświadczenie bywa jednak bardziej złożone.
To, co znane, nie jest tylko starym zachowaniem.
Może być związane z relacjami, poczuciem przynależności, obrazem siebie albo sposobem, w jaki przez wiele lat organizowaliśmy własne życie.
Dlatego krok w nowym kierunku może oznaczać więcej niż zmianę decyzji.
Może pojawić się pytanie:
Kim będę, jeśli naprawdę wybiorę inaczej?
I właśnie wtedy pragnienie zmiany może spotkać się z czymś, co próbuje zachować dotychczasową równowagę.
Kiedy chcemy dwóch rzeczy jednocześnie
Możemy chcieć większej niezależności – i bać się utraty bliskości.
Możemy pragnąć odpoczynku – i jednocześnie czuć napięcie, kiedy przestajemy działać.
Możemy chcieć postawić granicę – i martwić się, że kogoś zranimy.
Możemy wiedzieć, że chcemy odejść z pracy – i jednocześnie potrzebować bezpieczeństwa, które ta praca zapewnia.
Jedna część doświadczenia nie musi oznaczać, że druga jest nieprawdziwa.
Możemy naprawdę chcieć zmiany i naprawdę się jej obawiać.
Kiedy patrzymy na to jak na sprzeczność, łatwo zacząć walczyć ze sobą:
„Dlaczego znowu się wycofuję?”
„Czego się tak boję?”
„Dlaczego nie potrafię wreszcie zdecydować?”
Możemy jednak podejść do tego z większą ciekawością.
Co sprawia, że nowy kierunek jest dla mnie ważny?
I co ważnego mogę stracić, jeśli naprawdę nim pójdę?
Kim jestem, gdy moje życie zaczyna się zmieniać?
Niektóre zmiany dotykają nie tylko tego, co robimy, ale również tego, za kogo siebie uważamy.
Kim jestem, jeśli nie jestem już osobą, która zawsze sobie radzi?
Kim jestem, jeśli przestaję spełniać oczekiwania innych?
Co się stanie, jeśli nie będę już potrzebny w taki sposób jak wcześniej?
Czy nadal będę wartościowy, jeśli nie będę tyle osiągać?
Czy mogę wybrać coś dla siebie, nawet jeśli ktoś tego nie rozumie?
Takie pytania mogą pojawić się szczególnie wtedy, gdy przez długi czas poczucie własnej wartości było związane z określoną rolą.
Zmiana zaczyna wtedy dotykać czegoś bardzo osobistego.
Nie chodzi już tylko o:
„Co powinienem zrobić?”
ale również:
„Kim mogę być, jeśli nie muszę już być tym, kim nauczyłem się być?”
Czy wolno mi wybrać siebie?
Zmiana często wydarza się w relacji.
Kiedy zaczynamy bardziej zauważać własne potrzeby, granice czy pragnienia, może pojawić się obawa o innych.
Czy ktoś poczuje się przeze mnie odrzucony?
Czy nadal będę lubiany?
Czy mogę odmówić i pozostać blisko?
Czy mogę wybrać siebie bez odrzucania drugiego człowieka?
Dla osoby, która przez wiele lat zachowywała relację poprzez dostosowanie, troskę o innych albo unikanie konfliktów, takie pytania mogą mieć ogromne znaczenie.
Wtedy autonomia może początkowo wydawać się przeciwieństwem więzi.
Jakby trzeba było wybrać:
albo ja, albo relacja.
A przecież dorosła relacja może pomieścić jedno i drugie.
Mogę zauważać siebie i pozostawać w kontakcie.
Mogę mieć własne potrzeby i interesować się potrzebami drugiej osoby.
Mogę powiedzieć „nie” bez konieczności zrywania więzi.
To nie zawsze od razu jest łatwe. Może jednak stopniowo stawać się nowym doświadczeniem.
A jeśli podejmę złą decyzję?
Zmiana oznacza również wejście w coś, czego jeszcze nie znamy.
Nie mamy pewności, jak będzie.
Dlatego może pojawić się potrzeba znalezienia „właściwej” decyzji.
Analizujemy.
Porównujemy.
Pytamy innych.
Jeszcze raz sprawdzamy.
Czasem jednak za pytaniem:
„Która decyzja jest właściwa?”
ukrywa się inne:
„Czy poradzę sobie ze sobą, jeśli się pomylę?”
To ważna różnica.
Nie każda decyzja okaże się idealna. Nie każdą konsekwencję możemy przewidzieć.
Większa wolność nie musi więc oznaczać pewności.
Może oznaczać rosnące zaufanie, że nawet w niepewności możemy pozostać w kontakcie ze sobą.
Kiedy nowe spotyka stare doświadczenia relacyjne
Czasem lęk przed zmianą dotyczy przede wszystkim realnej sytuacji: finansów, pracy, mieszkania, rodziny czy odpowiedzialności.
Ale czasem obecna zmiana dotyka również czegoś, co znamy znacznie dłużej.
Jeśli wcześnie nauczyliśmy się, że bliskość wymaga dostosowania, własna decyzja może budzić napięcie.
Jeśli ważne było spełnianie oczekiwań, pójście własną drogą może uruchamiać poczucie winy.
Jeśli bezpieczeństwo zależało od przewidywania innych, niewiedza może być szczególnie trudna.
Nie oznacza to, że każda trudność ze zmianą wynika z przeszłości.
Możemy jednak zauważać, kiedy dzisiejsza sytuacja spotyka się ze starym sposobem pozostawania w relacji.
Więcej o tym, jak wcześniejsze doświadczenia relacyjne mogą wpływać na nasze dorosłe życie, piszę na stronie Trauma relacyjna.
Zamiast zmuszać się do decyzji
Kiedy długo pozostajemy pomiędzy starym a nowym, łatwo stracić cierpliwość do siebie.
Chcemy wreszcie wiedzieć.
Zdecydować.
Ruszyć.
Czasem jednak presja jeszcze bardziej wzmacnia wewnętrzny konflikt.
W podejściu NARM™ możemy zainteresować się nie tylko decyzją, ale również tym, co dzieje się wokół niej.
Czego naprawdę chcę dla siebie?
Co pojawia się we mnie, kiedy wyobrażam sobie, że rzeczywiście to wybieram?
Co się wtedy otwiera?
A co się wycofuje, napina albo protestuje?
Nie chodzi o to, żeby jedna strona wygrała.
Możemy zrobić miejsce zarówno dla pragnienia zmiany, jak i dla tego, co się jej obawia.
Często dopiero wtedy zaczynamy lepiej rozumieć, czego właściwie dotyczy nasz konflikt.
Zmiana nie musi oznaczać odrzucenia tego, co było
To, co stare, nie musi być naszym przeciwnikiem.
Niektóre sposoby funkcjonowania pomagały nam przez wiele lat.
Dostosowanie mogło pomagać zachować relację.
Kontrola mogła dawać poczucie orientacji.
Osiągnięcia mogły budować poczucie wartości.
Samodzielność mogła pozwalać radzić sobie wtedy, kiedy trudno było liczyć na innych.
Możemy uznać znaczenie tych sposobów bez konieczności pozostawania przy nich na zawsze.
Zmiana nie musi mówić:
„To, co było, było złe.”
Może raczej mówić:
„To było mi kiedyś potrzebne. A czego potrzebuję dzisiaj?”
Jak patrzymy na zmianę w NARM™
W NARM™ nie chodzi o przekonywanie człowieka, że powinien się zmienić.
Interesuje nas raczej jego własna intencja.
Czego chce dla siebie?
Co sprawia, że właśnie teraz zmiana staje się ważna?
I co dzieje się w nim, kiedy zbliża się do tego, czego pragnie?
W takim momencie możemy zauważyć zarówno ruch w stronę nowego, jak i ruch, który próbuje zachować to, co znajome.
Oba mogą mieć sens.
Z ciekawością przyglądamy się temu konfliktowi w teraźniejszości – myślom, emocjom, reakcjom ciała i sposobowi, w jaki człowiek odnosi się do siebie.
Nie po to, żeby znaleźć za niego odpowiedź.
Raczej po to, żeby pojawiło się więcej przestrzeni na jego własną.
Więcej o tym sposobie pracy możesz przeczytać na stronie Metoda NARM™.
Kiedy pojawia się więcej możliwości
Zmiana nie zawsze wygląda jak wielki krok.
Czasem zaczyna się wcześniej.
W chwili, w której zauważamy:
„Naprawdę tego chcę.”
A chwilę później:
„I jednocześnie coś we mnie bardzo się tego obawia.”
Jeśli oba doświadczenia mogą być obecne, nie musimy natychmiast rozstrzygać, które z nich jest właściwe.
Możemy zacząć je poznawać.
Być może wtedy decyzja nie wynika już wyłącznie z presji, lęku albo potrzeby zadowolenia innych.
Pojawia się trochę więcej miejsca.
Na własne pragnienie.
Na niepewność.
Na konsekwencje.
Na relację.
I na wybór.
Być może właśnie to jest jednym z ważniejszych aspektów zmiany: nie pewność, że wybierzemy idealnie, lecz coraz większa możliwość pozostawania przy sobie, kiedy wybieramy.
Bezpłatna rozmowa wstępna
Jeśli jesteś w momencie zmiany i zauważasz, że obok pragnienia nowego pojawia się również lęk, napięcie lub wewnętrzny konflikt, możemy wspólnie przyjrzeć się temu, co dzieje się właśnie teraz.
Umów bezpłatną rozmowę wstępną
Pracuję w podejściu NARM™ – online oraz stacjonarnie.
Rafael Prentki
Terapeuta traumy relacyjnej NARM™
Disclaimer
Ten artykuł ma wyłącznie charakter informacyjny. Nie zastępuje indywidualnej terapii ani porady lekarskiej. Jeśli czujesz się przytłoczony lub jesteś w kryzysie, skontaktuj się z bliskimi, lokalnymi instytucjami pomocowymi lub – w nagłych przypadkach – z numerem alarmowym.
Rafael Prentki – NARM Practitioner, terapia traumy relacyjnej – Wrocław
